Artrosis

Con Trust tracks

Lyrics


1. TYM DLA MNIE JEST

Jest jak choroba i na nią lek
Jak żar od słońca i chłodny deszcz
W morzu przeciwieństw tonę sama
Lecz tylko tego właśnie chcę
Gorzka pokuta
Słodki grzech
Tym dla mnie jest

To jest jak opętanie
To duch napędza ciało
Choć mówię dość!
Zaczynam na nowo
I znów i znów...

To jest jak nowe tchnienie
Kiedy powietrza brak
Choć mówię dość!
Zaczynam na nowo
I znów i znów...

Ulotny sen nie powie jak dalej żyć
Chcę zresztą byś wiedział
Od dawna nie wierzę w sny
Wiem, tego chcę!
Choć czuję lęk, gdy w jedną stronę
Biegnąc pewnie nagle potykam się

To jest jak opium
Jak słodka do bólu pieśń
W miłości rozłąka, której nie sposób znieść
Wiem, tego chcę!
Tym dla mnie jest
Co gorzka pokuta i najsłodszy grzech




2. NIE CHCĘ NIGDY CZUĆ JAK TY

Stoisz odwrócony, nieważne jaki masz zamiar
Przyjdzie taki moment, staniesz z nią oko w oko, twarzą w twarz
Wątpliwość zatoczy koło, uderzy jeszcze raz
Poddając się fali znikniesz pod nią by wypłynąć za jakiś czas
Jesteś jak wiersz banalny, nużący wers po wersie
Wiedz, że już w innych rymów rytmie tańczy moje serce
Jak spełniony ktoś modlisz się do słońca o natchnienie
Nie chcę nigdy czuć jak ty!

Ważysz słowa, bo jedna kropla przelewa czarę
Ważysz myśli, jedna kropla drąży skałę
Chłoniesz rzeczywistość jak owad złapany w sieć
Coraz łatwiej, coraz szybciej na wszystko godzisz się

Brudna rzeczywistość?
Ty czystym pozostać chcesz?
Powoli do przodu!
Wiesz, w którą stronę biec
Wątpliwość zatacza koło, uderza jeszcze raz
Poddając się fali znikasz pod nią by wypłynąć za jakiś czas

Jak banalny wiersz wers po wersie...
Jak spełniony ktoś
Nie chcę nigdy czuć jak ty!




3. W PÓŁŚNIE

Za dnia szukam ciebie
W nocy, gdy cicho tak
Gdzie jesteś?
Powiedz gdzie?

Marzeniami żyję wciąż
Chcąc oszukać przeznaczenie
Tu gdzie trwam w półśnie
Nie ma ciebie

Co znaczą treści zamknięte w słowach?
Nic nie rozumiem
Ginę jak sen
Bez ciebie

Tak długo czekam
Aż zapominam
Jak budzi się nadzieja
Gdy wstaje słońce

Za dnia cię szukam
W nocy gdy cicho
Milcząc powoli ginę jak sen
Bez ciebie

Tak długo czekam
Aż zapominam
Jak budzi się nadzieja
Gdy wstaje słońce

Szukam ciebie za dnia
Powiedz, powiedz gdzie jesteś
Zapominam jak...
Budzi się nadzieja, a ja milcząc
Powoli ginę
Zapominam jak...




4. BYŁ JAK DIAMENT

Jak w najgorszym śnie...
Sama już...
Jak dziecko bezradne łkasz.
Przez zamknięte drzwi trudniej wyjść,
Gdy czas zagubił klucz.
Przeklinasz los, los, los...
Zabrał go,
Choć wcześniej darował jak diament.

Głęboki jak studnia bez dna,
zapadasz w sen.

Jak w najgorszym śnie...
Sama już...
Jak dziecko bezradne łkasz.
Ty jesteś tu, on jest tam.
Runął Twój świat,
stopniała wiara,
nie możesz uciec i powracać.
Głucha na krzyk,
Głucha na słowa,
Zamknęłaś drzwi.

Runął Twój świat,
Nie czujesz nic.
Głucha na słowa,
Głucha na krzyk.
Stopniała wiara,
Nie możesz uciec i powracać.




5. CAŁY OBCY MI

(No lyrics available)




6. NIE OCENIAJ

(No lyrics available)




7. TAK BYŁO, JEST I BĘDZIE

Z tych dobrych chęci w piekle na dnie
Wybrukowałeś drogę którą nie chciałam iść
Już teraz wiem to dobrze wiem
Tak było jest i będzie między nami
Ty z miną dziecka patrzysz tak
Skruszony nie pierwszy raz
Nic nie czuje już gdy spokojnie obok mnie zasypiasz
Tak było jest i będzie między nami

Hipnotyzuje ten sam ton
Od lat ten sam wnikliwie mącąc każdą myśl
Choć co dzień słabsza przyjmuje to
Tak było jest i będzie między nami
Tą tkliwość z powiek spędza mi sen
A tylko w nim potrafię pokonać chłód
Najwyższy czas obudzić się
Tak było jest i będzie między nami




8. CON TRUST

Niczym żywioły dwa zdrada i miłość,
Gdy jeden się rozpala drugi gaśnie.
I niby pewność masz, masz też wątpliwość,
Jedno istnieje obok drugie właśnie.

To nie jest tak, że mój świat czarno-biały,
Bo pełno w nim szarości od cieni,
Lecz kontrasty w nim grają, jak prawda i fałsz.
Wyraźna różnica czerni i bieli.

Miłość, nienawiść
Zdrada, wierność
Odwaga, trwoga
Cnota, nikczemność
Powietrze, ziemia
Cisza, wiatr
Bluźnierstwo, świętość
Męstwo, strach
Biel, czerń
Czystość, brud
Powietrze, ziemia
Ogień, lód
Miłość, nienawiść
Atłas, cierń
Światło, ciemność
Życie, śmierć




9. WIESZ TYLKO TY I ON (CZ. I)

Zatruty cierń podskórnie tkwi od lat
Jak znamię, nieusuwalny znak.
(Wszystko to bardzo boli, lecz nie ból przeszkodą)
Co stało się, wiesz tylko ty i on.
(Gdy rozum śpi długo i nie ma przebaczenia)
Czy zemsta zmyje gniew?
Czy wygra z trwogą?

Wszystko to bardzo boli, lecz nie ból przeszkodą,
Gdy rozum śpi długo i nie ma przebaczenia.
Czy zemsta zmyje gniew?
Czy wygra z trwogą?

Zatopić ostrze w sobie czy w nim?
By poczuć ulgę, bo tylko o to chodzi...
Nie możesz dłużej z całych sił
Ciągnąć za sobą w przepaść jutra.
Myśl nieprzerwana od miliona chwil
Nie skończy dzieła i nic nie wskórasz.
Przysłoni znów kolejny świt,
Kolejną noc i dzień bez jutra.




10. WIESZ TYLKO TY I ON (CZ. II)

Nie tak miało być,
Chciałaś być silna, szczęśliwa, kochana.
Nie ostrzegł nikt,
Choć każdy widział, gdzie dążysz i jak jesteś słaba.
A dziś... wiesz, naprawdę nieważne, czy
Dobrą drogą poszłaś czy złą.
Gdy Twoje serce przestało bić,
Tulę do siebie Twoją dłoń.

Dotknąć i czuć tak samo.
Stłumiony ból - jedyne co zostało.
Za Twoje sny przerwane
Złorzeczę mu całą sobą, duszą i krwią.
Dotknąć i czuć tak samo...

Nie starcza słów, kochanie,
Zbyt mocny żal ściska krtań.
Co ma się stać, niech się stanie,
Widocznie nie dla mnie raj.
Krzywdą za krzywdę odpłacę,
Niech myśli rozbudzają złość.
Bezradność niszczy i łamie.
Dziś Twoje ostrze dzierży moja dłoń!